piątek, 3 października 2014

Zamieniłam piątek z sobotą

Nie lubię sobót.

Nie lubię, ponieważ tego dnia na przekór wszystkiemu mam największą ochotę do pracy twórczej  i najwięcej pomysłów.
To w czym problem, powiecie?
Otóż w tym, że to dzień wolny od pracowni, dzień dla domu. A, że w domu jest zawsze co robić, to nie muszę nikogo przekonywać.



Wpadłam więc dzisiaj na genialny pomysł: zamieniłam piątek z sobotą.



Dzień więc zaczełam tradycyjnie czynnościami domowymi z zamiarem oddania się całkowicie pracom domowych.
Do czasu ...


Z chwilą, gdy dotknęłam miedzi, by ją uporządkować - przepadłam.
Tak przepadł i piątek i sobota.


Zrobiłam dwie bransoletki z zielonym akcentem i trzy kolejne przygotowałam do pracy na jutro. Uformowałam, pogięłam, młotkowałam - wire wrapping na sobotę, która miała być piątkiem. haha
Było piękne słońce, zrobiłam też zdjęcia.
W ten oto sposób dzień był półpiątko - sobotą, a jutro - co robić?
A oto i nowe bransoletki, którym nie potrafiłam się oprzeć:



Kolekcja z soczystą zielenią, absolutnie nie jesienną powiększa się:


Pozdrawiam Was Kochani
Nie jestem dziś sama, jest ze mną: dobry nastrój, czego i Wam życzę :)
Beata

Jak pracować w taki dzień?

Jak pracować w taki dzień, jak ten:



Za oknem słońce, ciepło, babie lato.

 Jeszcze motyle fruwają.

 Jest cudownie.




Dzisiaj zaczynamy zielenią

Dzień dobry Kochani
Słonecznie, rześko i radośnie dzisiaj dzień zaczynamy.
Od zieleni, ale nie takiej jesiennej, innej:








Zobaczcie jak pięknie komponują się kolory na zdjęciu powyżej: lila i intensywna zieleń. 
Może trzeba pomyśleć o takiej "ożywczej" stylizacji? Co Wy na to?
Pozdrawiam
Beata


czwartek, 2 października 2014

Fiołek ...

A na dobranoc Kochani - poezja.
Nie tylko pracą człowiek żyje.



Fiołek - to słowik
Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

 

Serdecznym liściem ogrzane 
Chcąc miłości aksamit wysłowić 
Skromne fiołki 
śpiewają wonności sopranem 
W świecie kwiatów 
Fiołek - to słowik.




Źródło: http://www.poezja.org/utwor-5924.html


Zrobiłam sobie prezent, na urodziny :)

Pamietacie mój pierwszy pierscionek?

Dzisiaj dorobiłam sobie do niego bransoletkę. Mam mały, delikatny, niezwykle prosty komplet.
Z kolczyków raczej zrezygnuję w tym kolorze, bo mi nie pasują do twarzy, ale bransoletka i pierścionek przydadzą się do wielu stylizacji.
Zobaczcie mój nowy nabytek:


Jeszcze mam ochotę na komplet w kolorze zielonym. Zobaczymy, może jeszcze sobie sprezentuję. Tymczasem kolejne bransoletki bedę robić dla Was.
Pozdrawiam
Beata