sobota, 20 czerwca 2015

171 kolczyki w 2015 roku - niesymetryczne, miedziane kolczyki z minerałami.

171 kolczyki w ramach wyzwania: 

„365 kolczyków w 2015 roku”

Niesymetryczne, miedziane kolczyki z minerałami.



Drugi dzień przestawiania mebli i porządków. Nie mam siły, a jeszcze nie koniec.

Młody zadowolony. Ma piękny, męski pokój urządzony wg własnego gustu. Dosyć przytulne gniazdko w którym najważniejszą rzeczą są głośniki. Taki wiek. Całe szczęście, że słucha dobrej muzyki.  Sama chętnie jej słucham. Poznaje wykonawców i to tych współczesnych jak i już zapomnianych nieco. Uczy się.  Stara się odróżniać gatunki i rodzaje. Do tego książki. Jest nałogowym pochłaniaczem pozycji z rodzaju fantasy.

Drugi pokój prawie skończony. Pachnie w nim miętą, w wazonie stoją czerwone róże (fotorelacja jutro).

Niestety wszystkie nadmiarowe rzeczy z tych dwóch pokojów i cały mój majątek rękodzielniczy trafił do mojej pracowni. Nie ma gdzie usiąść. Z trudnością doszłam do stołu by zrobić dzisiejsze kolczyki. Bałagan jest okropny. To jest przygnębiające, ale trudno. Od poniedziałku dalszy etap porządków. Jesteśmy wszyscy zmęczeni. Całą trójką dzielnie pracowaliśmy by jak najszybciej uporać się z tą przeprowadzką.

Uciekam, a Wam życzę miłego wieczoru.
Beata

piątek, 19 czerwca 2015

170 kolczyki w 2015 roku

170 kolczyki w ramach wyzwania: 

„365 kolczyków w 2015 roku”
Kwiaty pachnącego groszku



Dzisiaj świętujemy zakończenie roku szkolnego – taki malutki falstart. Oceny wystawione, wiec można zacząć przygotowania do pełnego relaksu. Dla mnie oznacza to, że nie będę przez 2 miesiące wymawiać następujących słów: „idź już spać, wstawaj, pospiesz się, znowu się spóźnisz, dlaczego Ty się nie uczysz, kiedy weźmiesz się za naukę” itp.

Przez wakacje „luzik”.

Ten miły okres rozpoczęliśmy zamianą trzech pokoi, co oznacza, że w domu mamy teraz jak po przejściu tsunami. Młody otrzymał w prezencie nowy pokój, trochę na uboczu – z dala od rodziców. Następuje przykry, ale nie unikniony proces, który nazywa się chyba „wychodzeniem z domu”. Za dwa lata matura i studia. Przyzwyczajamy się do bycia razem, ale jednak trochę osobno. Każdy z nas potrzebuje „powietrza do oddychania”. Młodzież chyba bardziej niż my wszyscy. Na szczęście mam dobrego i zrównoważonego syna i dziennik elektroniczny. Wydaje się, że to wystarczy. Zobaczymy. Tymczasem nie mamy gdzie usiąść, zjeść i póki co położyć się. Uciekam więc do dalszych porządków.

Miłego wieczoru 
Beata

czwartek, 18 czerwca 2015

169 kolczyki w 2015 roku. „Trzeba siebie polubić, sobie wybaczyć, siebie pokochać”

169 kolczyki w ramach wyzwania: 

„365 kolczyków w 2015 roku”







Już są. 169 kolczyki w 2015 roku. Klasyczne, dosyć duże. Ten kamień to: howlit kwiecisty, tak brzmi jego nazwa handlowa.


Nie mogę przestać cieszyć się z dzisiejszego wieczoru, spektaklu.

Motto na najbliższe dni wyniesione z tego uroczego wydarzenia: „Trzeba siebie polubić, sobie wybaczyć, siebie pokochać”. Niby proste, ale najtrudniejsze.

Miłej nocy
Beata


Kantata na cztery skrzydła

Ależ miałam cudowny wieczór!

Byłam w Teatrze! 

W Centrum Kultury i Sztuki Im. A. Meżeryckiego Scena Teatralna Miasta Siedlce na wspaniałej sztuce "Kantata na cztery skrzydła" w reżyserii Waldemara Koperkiewicza.




Tekst Roberta Bruttera, autora scenariuszy bardzo popularnych i znakomitych seriali TVP takich jak „Ranczo” i „Rodzina zastępcza”. Kto zna jego twórczość wie, że pełna jest opisów naszego codziennego życia z jego emocjami, porażkami i sukcesami, z nutką autoironii i tego co lubimy najbardziej: przesłania, że z każdej beznadziejnej sytuacji jest wyjście. Brutter uczy nas zdrowego dystansu do siebie i tolerancji do innych. „Kantata” jest taką właśnie opowieścią. O dziewczynie, która pod wpływem ogromnego poczucia winy, pragnie odebrać sobie życie. Lecz oto… pojawiają się dwaj aniołowie, którzy usiłują ją od tego zamiaru odwieść. Czy im się uda? Nie będziemy zdradzać pointy. Musicie to sami zobaczyć!
Opowieść, w której łzy mieszają się z ogromną dawką śmiechu, daje gwarancję świetnej zabawy zwłaszcza, że w spektaklu grają znakomici aktorzy Sceny Teatralnej Miasta Siedlce: Ula Gotowicka, Robert Protasewicz i Maciej Czapski. 
Reżyseria: Waldemar Koperkiewicz,
Scenariusz: Robert Brutter,
Obsada: Urszula Gotowicka, Robert Protasewicz, Maciej Czapski (http://www.spin.siedlce.pl/2015/06/10/spektakl-kantata-na-cztery-skrzydla/)

Jestem szczęśliwa, że byłam na tym spektaklu. Tak wiele było w nim przesłanek dla mnie, tak to odczułam. Nic nie zapowiadało takiego wieczoru, aż do pewnego miłego telefonu. Niech mi nikt nie mówi, że jest inaczej niż myślę: "pewne sytuacje, pewni ludzie, zdarzenia, postawione zostają na naszej drodze, bo to ma swój ukryty cel. W tym jest mądrość, przeznaczenie”.

Spektakl Rewelacja! Dziękuję :)
Polecam :)
Beata


PS.
Jeszcze nie mam kolczyków na dzisiaj. To był dziwny dzień.

środa, 17 czerwca 2015

168 kolczyki w 2015 roku

168 kolczyki w ramach wyzwania: 

„365 kolczyków w 2015 roku”



No niestety nic mi dzisiaj nie wychodzi. Trzy pary kolczyków miedziany do kosza, prawie do kosza. Tragedia. Złapała mnie taka apatia, zwątpienie i pustka, że aż strach.
Nie mogę się na niczym skupić. Jedyna nadzieja, a nawet pewnik, że przejdzie, kiedyś przejdzie.
Nic dzisiaj nie robię. Chciałabym przespać ten dzień, by rano obudzić się pełna energii. Niestety nie da się tak.
Najchętniej obudziłabym się w Bieszczadach. Z okna patrzyłabym na zamglone góry. Musiałabym założyć grube skarpetki, ciepły sweter, by móc o świcie napić się kawy na progu starego, drewnianego domu. Tylko psina jakaś przytuliłaby się do nóg i tak zapatrzeni w przestrzeń czekalibyśmy słońca. Zero telefonów, listonosza, komputera.
To chyba zmęczenie materiału.

Pozdrawiam
Beata