poniedziałek, 21 grudnia 2015

355 kolczyki w 2015 roku - Kolczasty koral

355 kolczyki w ramach wyzwania:


„365 kolczyków w 2015 roku”

Kolczasty koral

Koral, miedź i cyna bezołowiowa




Dawno temu...
Nie, to nie było tak dawno. Dwa lata temu (chyba),  zrobiłam bransoletkę z miedzi i nieregularnych kółek miedzianych. Takie kolejne moje szaleństwo. Bransoletka wykonana była z drutu miedzianego, który pięknie i mozolnie młotkowałam, szlifowałam i polerowałam. Zadowolona z siebie (to były moje pierwsze spotkania z miedzią) postanowiłam podzielić się moja twórczą fantazją na FB i wtedy właśnie poznałam pewnego fachowca – jubilera z krwi i kości.
Zadał mi pytanie, które do tej pory pamiętam: „Czy ona nie będzie zahaczała?”. O co chodzi? O co?, kto?, co?  i dlaczego ma „zahaczać” głowiłam się. Dopiero po nawiązaniu rozmowy dowiedziałam się o co chodzi. Od tamtej pory jesteśmy znajomy „po fachu”, chociaż niezupełnie tak jest. To jest prawdziwy mistrz jubilerstwa, który zaczął pracę w tym zawodzie już jako młody chłopiec.
Dla mnie to zaszczyt, że fachowiec zwraca mi uwagę na rzeczy w pracy najistotniejsze.

Biżuteria poza swoimi walorami czysto estetycznymi, swoim pięknem, perfekcyjnym wykonaniem musi również być biżuterią praktyczną w pewnym tego słowa znaczeniu. O co chodzi: biżuteria nie może kłuć, drapać, gnieść, zadzierać się, zaczepiać ubrania („zahaczać”) itp. Te dwa powyższe zdania są moim drogowskazem. Podążam za tymi słowami, aby osiągnąć powyższe cele biżuterii, dziękując losowi, że stawia na mojej drodze ludzi od których mogę się uczyć.

Dlaczego o tym piszę?
Otóż dzisiaj zrobiłam kolczyki, które są „niepraktyczne”. Dlaczego? Kolczyki z korala, miedzi i cyny. Wydawać by się mogło, że wszystko jest ok.  Jednak nie. Cyna lutowana tak, aby uformować kolce. Jak pomyślane, tak też zrobione. Niestety kolczyki, czego się spodziewałam, a zrobiłam je z premedytacją – kłują. No ale cóż, taki pomysł się narodził i nic nie poradzisz. Traktuję je jako ćwiczenia z lutowania.

Właśnie przy pracy nad tymi kolczykami uświadomiłam sobie, że muszą zrobić mały „zapas” kolczyków na okres świąt, a czasu na wszystko już coraz mniej.

Uciekam już, aby się wyspać i jutro od rana ostro działać.
Pozdrawiam
Beata

PS.

Nie mogę się doczekać kiedy Mikołaj przywiezie wszystkie prezenty. Stacja lutownicza, ach…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz