Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broszki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2016

Agatowe broszki

Obiecane agatowe broszki.
Broszki wykonane na owalnych kamieniach agatu techniką Tiffany. Oplecione miedzią i lutowane cyną bezołowiową. Później szlifowane, patynowane, jeszcze raz szlifowane i polerowane.
Broszki z motywem kwiatowym, liściastym bardziej. Z tyłu posiadają typowe zapięcie do broszek.
No nie wiem, jak Wam, ale mi się podobają.
Zobaczcie i oceńcie sami:



 



Uciekam do kolejnych pierścionków. Wpadłam po uszy. Już mi się nawet śnią nowe pomysły.
Pozdrawiam ciepło

Beata

środa, 9 grudnia 2015

Broszki agrafki, DaWanda i Hiszpania

Przed chwilą na stronie FB pani z Hiszpanii polubiła album: broszki agrafki, które były w sklepie w ubiegłym roku.

Przypomniała mi tym samym, że część tych broszek mam jeszcze. Sprawdziłam i wstawiłam przed chwilą do sklepu na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya/2237822-Broszki


Sama noszę taką broszkę, zapinam nią duży kołnierz w swetrze. 
Dostałam od koleżanki cudowny sweter kardigan - swoją droga teraz są bardzo modne. Sweter jest długi i ciepły. Jeszcze w nim chodzę „po dworze”. To akurat zasługa i swetra i ciepłej pogody jak na tę porę roku. Niemniej pod szyją byłoby mi trochę zimno, zapinam więc broszką wysoko kołnierz i jest ok.

Może macie ochotę na broszkę w innym kolorze, to proszę piszcie. Jeśli mam kamienie to nie ma sprawy. Z radości ją dla Was wykonam.
Pozdrawiam
Beata


PS.
No dobrze, ale po co w Hiszpanii takie agrafki?. Muszę sprawdzić pogodę. Zaciekawiło mnie to.

wtorek, 1 grudnia 2015

DaWanda, świąteczne broszki i inne tematy

Kochani,

Już jest! Uruchomiłam ponownie sklep na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya i póki co nie zamierzam go zamykać, ani zawieszać.

DaWanda to na tę chwilę jedyne miejsce on – line w Polsce, gdzie można kupić moje produkty. Póki co tak zostanie. Allegro jednak do mnie nie przemawia. W inne portale sprzedażowe nie chcę już wchodzić. Nie ogarnę wszystkiego

Jest jeszcze jedna ważna sprawa. Na DaWanda będą prawie wszystkie produkty, które posiadam na stanie. Prace wykonane współcześnie jak i te z lat minionych, czyli pozostałości moich prac malowanych czy Decoupage.

Po tych kilku latach obserwacji doszłam do wniosku, że rynek europejski i amerykański różnią się między sobą. Wiele produktów nie nadaje się albo na jeden albo na drugi rynek, stąd też będę moje prace wstawiać stosownie raz na Etsy, raz na DaWanda.

Taki przykład Wam podam: upcycling. O ile jest to nurt, moda, która na dobre przyjęła się i zadomowiła w Stanach i krajach skandynawskich, to u nas jeszcze nie koniecznie. Shabby chic w modzie dla wielu moich klientek jest nie do przyjęcia. Boho – niby weszło do Polski, ale prace, które widywałam z tym tagiem nie wiele z Boho miały wspólnego – może tylko kolorystykę. A może się mylę. Co sądzicie o tym?

Upcycling w modzie, w ubraniach to jest to co mnie „wzięło” na dobre i zamierzam w tym kierunku pójść, do tego biżuteria z miedzi – raczej taka surowa, prosta. Szyte torebki, bransoletki mankiety i inne szalone dodatki. Chcę to robić, to mnie kręci, to mnie porywa.
To są energetyczne propozycje. Kolorowe, radosne, żywiołowe.

No dobrze. Póki co zaczynam wstawianie do sklepu na DaWanda.
Zapraszam Was do obejrzenia mini kolekcji świątecznych broszek agrafek. Zrobiłam dla nich promocję – na dobry początek.
O wszystkich kolejnych wstawionych produktach będę Was na bieżąco informować.
A oto i broszki:














Pozdrawiam

Beata

czwartek, 8 października 2015

Miętowe kwiaty

Zapomniałam. W Pracowni tego roku było również trochę miętowo. Nie za dużo, ale jednak.

Oto kilka przykładowych prac:












 Nie chcę nic obiecywać, bo wiem jak to różnie w życiu bywa, ale mam jeszcze miętowe tkaniny, więc może uda się coś wyczarować w tym roku.

Pozdrawiam ciepło :)
Beata

PS.


Kolor miętowy to hit wśród ślubnych kolorów w latach 2014 – 2015. Jakie kolory proponują styliści na 2016 rok? -  w kolejnym poście. Zaglądajcie tu do mnie koniecznie. 

wtorek, 6 października 2015

Malowany len. Kobaltowe kwiaty.

Podsumowując tegoroczne prace nie mogę pominąć malowanych broszek.  Powstawały dosyć długo (malowane cieniutkim pędzelkiem), ale z wielką przyjemnością.

Kiedyś kilka lat temu (gdzieś tu powinno być na blogu) namalowałam na płótnie niebieskie kwiaty i szachownicę. O ile kwiaty pomalowane są delikatnie, to szachownica wyszła za grubo (za dużo farby). Było, minęło, ale zapamiętałam ten problem i tym razem malowałam delikatnie, rozcieńczoną farbą do tkanin.

W tym roku pomalowałam len, a następnie powycinałam płatki i uformowałam kwiaty. Płatki opalane były specjalną „nagrzewnicą” do kwiatów – jak nie zapomnę, to jutro Wam pokażę.
Na tamborku mam następną część. Zastanawiam się co z tego zrobić.

Maluję czasami, najczęściej wieczorem, gdy oglądam film. Nie oglądam telewizji od lat (szkoda mi czasu), ale czasami lubię sobie coś fajnego obejrzeć. Wtedy też sięgam po propozycje on-line.

Tegoroczne kwiaty powstały po obejrzeniu kolekcji Dolce & Gabbana. Byłam w szoku jak zobaczyłam ten niebieski i kobaltowy kolor. Ta marka kojarzy mi się głównie z czernią, czerwienią i innymi kolorami, ale raczej z palety kolorów ciepłych, a tu taka niespodzianka.

A oto moje kobaltowo – niebieskie kwiaty. Z całą pewnością będzie ciąg dalszy. Zastanawiam się nad kolejnym kolorem: szary, czarny, beżowy. Zobaczymy. Teraz wieczory są dłuższe, to i czas na malowanie się znajdzie. Nic tak nie uspokaja jak malowanie.
Zobaczcie sami:









i jeszcze kolczyki:


Len (a może raczej surówka lniana, sama nie wiem), po malowaniu jest jeszcze sztywniejszy i trzyma fason. Zastanawiam się tylko nad jednym: czy nie spryskać tego fiksatywą. Sprawdzałam trwałość farby na szalu, o którym wspominałam. Trzyma się doskonale, ale potraktowanie werniksem jakoś do mnie przemawia. Co o tym sądzicie?

Tymczasem pozdrawiam. 
Idę wreszcie spać. 
Beata


Różowo, morelowo, kwieciście.

Dzień dobry

Dzisiaj mgliście, szaro, nieco chłodniej. Nie ma słońca.

To nic. Trzeba ubrać się ciepło, założyć coś kolorowego i będzie dobrze.

Kolorowo, kwieciście było w Pracowni i będzie jeszcze bardziej.
Były róże, brzoskwinia, amarant, fuksja, kolorowe bukieciki do włosów.

Kocham kwiaty. Ich feerię barw. Bogactwo i różnorodność . Mogłabym chyba zanurzyć się cała w kwiatach i tak pozostać. Dlatego sięgam po kwiaty i wykonuję je w swojej Pracowni, mimo, że to taka miedziana raczej Pracownia. Cały czas jednak zastanawiam się i myślę, że znajdę sposób i pomysł na ładne połączenie tych obu światów: miedzi i kwiatów.








































To są propozycje ślubne raczej, ale nie koniecznie.
Dla panny młodej, druhen, rodziny.
W tym tygodniu chciałabym popracować trochę nad wiankami i opaskami, ale zobaczymy jak wyjdzie.

Te wszystkie kwiaty, kwiatki i kwiatuszki dostępne będą na Etsy: https://www.etsy.com/shop/RomanticBridalBoutiq od 1 listopada.
Zapiszcie sobie sklep, będzie bardzo dużo różnych propozycji kolorystycznych.

Zaglądajcie tu do mnie, proszę. W najbliższych dniach dowiemy się jakie trendy kolorystyczne na ślub będą obowiązywały w 2016 roku.
Tymczasem pozdrawiam
Beata