Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia biżuterii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia biżuterii. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Hassuna, Samarra, Halaf

Kolejny krok do przodu:

Z IX tysiąclecia p.n.e. pochodzą pierwsze ślady wytwarzania materiałów z lekko wypalanej gliny (kultura Karim Szahir), jednak wyrobów garncarskich zaczęto używać dopiero w VII tysiącleciu p.n.e. 
Początki VII tysiąclecia to także powstanie osad opierających się prawie wyłącznie na uprawie roli i hodowli, takich jak Dżarmo w północnym Iraku, Çatalhöyük w Anatolii, późniejsze warstwy z Jerycha. Osiedla te rozwinęły się najpierw na płaskowyżach i pośród gór, gdzie pierwotnie występowały dzikie odmiany uprawianych potem roślin i udomowionych zwierząt. 
Dopiero później stałe osady pojawiły się w żyznych dolinach rzek: kultura Hassuna w Mezopotamii (początki VI tysiąclecia p.n.e.), zastąpiona później przez kulturę Samarra (ok. 5500 lat p.n.e.), a następnie Halaf (koniec VI tysiąclecia p.n.e.). Dwie ostatnie kultury przyczyniły się do ekspansji wiedzy metalurgicznej (opartej na wykorzystaniu miedzi), opanowanej w VI tysiącleciu p.n.e. na terenie Anatolii (początki chalkolitu).

Kultura Hassuna: podczas badań archeologicznych, na  miejscu Tell Hassura znaleziono ceramikę oraz narzędzia świadczące o istnieniu rolnictwa. Spośród wielu znalezisk jest gliniany posążek przypominający  figurkę Bogini Matki z Çatalhöyük.

Kultura Samarra
Polepszenie warunków bytu dzięki udoskonaleniu rolnictwa w połowie VI tysiąclecia p.n.e. przyczyniło się do rozwoju sztuki. Wśród znalezisk znajdowały się figurki kobiet z oczami wypełnionymi bitumem oraz w kształcie kawy. Do głównych form naczyń zaliczane są owalne półmiski, półkoliste misy oraz koliste dzbany. Ceramika użytkowa malowana była na ciemnobrązowy odcień (wewnątrz i zewnątrz), na który nanoszono jasne ornamenty geometryczne: pasy z krzyżykami, trójkąty, zygzaki, romby czy prostokąty, meandry. Na talerzach umieszczano wizerunki ludzi i zwierząt.
Przy zdobieniu ceramiki stosowano motywy geometryczne, figuralne (po raz pierwszy w dziejach Mezopotamii) bądź mieszane geometryczno-figuralne. Przykładem malarstwa figuralnego jest ornament na jednym z talerzy. Przedstawia kompozycję z czterech kobiet z rozpuszczonymi włosami i trzema palcami u rąk. Grupa wizerunków ułożona jest na kształt swastyki, otoczonej kręgiem ze skorpionów. 
Źródło: http://www.sourcememory.net/veleda/?p=385
Prawdopodobnie każda z kompozycji, umieszczonej na ceramice Samarra miała za zadanie przekazanie określonej treści, lecz jest ona zbyt ulotna, aby można ją było zinterpretować. Malowidła te świadczą o umiejętności wyrażania przez artystę pojęć abstrakcyjnych

Kultura Halaf: 
Ludność kultury Halaf zamieszkiwała przeważnie duże umocnione osady. Pomieszczenia mieszkalne budowano z suszonej cegły na planie prostokątnym, choć na wschodnich obszarach spotykane są domostwa na planie koła. Jedno z odkrytych pomieszczeń mieszkalnych posiadało przedsionek, który przeznaczony był na warsztat garncarski. Znaleziono w nim piec i wyroby ceramiczne. Obok warsztatu usytuowane było miejsce kultu. Wewnątrz znajdował się posążek Bogini Matki, przed którą znaleziono figurkę klęczącego mężczyzny oraz misę z darami wotywnymi. Na podstawie zaobserwowanego zwyczaju umieszczania przez późniejszych władców Mezopotamii własnych podobizn przed posągami bóstw przypuszcza się, że klęcząca figurka uosabiała uprzywilejowanego sługę bogini.

Źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_Halaf

Ceramika najstarszych warstw kultury Halaf tworzona była bez użycia koła garncarskiego, ale była wypalana w zamykanych piecach, w których możliwa była regulacja temperatury, i zdobiona charakterystycznymi geometrycznymi lub w kształcie zwierząt, ludzi i ptaków ornamentami w barwach czarnych bądź czerwono-pomarańczowych. Ceramika odkryta w młodszych warstwach wykonywana była na kole garncarskim.
Ludność kultury Halaf korzystała zarówno z narzędzi kamiennych, jak i miedzianych, znany był ołów i wóz kołowy, ciągnięty przez woły lub osły. Odnaleziono także wiele wisiorków kamiennych, które najprawdopodobniej wykorzystywano jako pieczęcie. Taki wniosek nasunął się po zbadaniu bryłek gliny z odciskami wisiorków i sznurków, którymi wiązano wory i kosze. Znalezisko ponadto stanowiło dowód na pojawienie się własności prywatnej.

Lokalizacja kultury Halaf. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_Halaf

Cieszę się. Zbliżamy się do pierwszych cywilizacji.
Myślę, że z każdym krokiem do przodu będzie łatwiej, chociażby z powodu większej dostępności do wszelkich źródeł. No sama nie wiem. Zobaczymy.
Pozdrawiam

Beata

Jest 9000 lat przed naszą erą...

Jest mi bardzo ciężko poznawać historię biżuterii. 
Nie mam żadnego doświadczenia, informacji jest bardzo dużo. Nie radzę sobie. Może jednak po woli uda mi się opanować ten temat.

Chciałabym wiedzieć coś więcej o biżuterii na przełomie wieków, o panujących stylach, trendach. Chciałabym wiedzieć, że np. motyw, który zastosowałam to motyw np. z cywilizacji Bliskiego Wschodu.



W związku z tym, że wiedza moja jest znikoma a i umiejętności poznawcze wg określonego klucza też nie lepsze, stąd ciągłe błądzenie.
Wiem już jakie były epoki i wiem, która mnie interesuje teraz w sposób szczególny, a mianowicie epoka miedzi. No tak, ale w tej epoce żyły, tworzyły i rozwijały się różne kultury i cywilizacje. Od czego zacząć. Otóż chyba już wiem, że nie mogę swoich artykułów „przyciąć” tylko do epoki miedzi, ale raczej zająć się poszczególnymi kulturami i cywilizacjami, które żyły już wcześniej tj. w neolicie na przykład, a ich działalność wykracza poza epokę miedzi.

Dlatego też muszę jakby cofnąć się, zacząć od początku.
Początek z kolei miał miejsce bezpośrednio po ostatnim zlodowaceniu.

Jest 9000 lat przed naszą erą. Następuje rewolucja neolityczna, co oznacza proces zmiany trybu życia ludzi (do tej pory parających się łowiectwem i zbieractwem) z koczowniczego na bardziej osiadły, powiązany z uprawą roślin i hodowlą zwierząt. Ślady pierwszych otwartych osiedli sezonowych lub nawet stałych z tego czasu pochodzą z obszarów Palestyny (Jerycho z okresu kultury natufijskiej), Jordanii i północnego Iraku (Zawi Szemi Szanidar). 
Zatrzymam się na chwilę w tym miejscu i poszukam informacji, czy w tych miejscach, w czasie trwania tych kultur wytwarzano biżuterię. Raczej tak, bo wiemy już z wcześniejszych postów, że odnaleziono o wiele starszą biżuterię z muszelek.
Na początek Jerycho z kultury natufijskiej. No dobrze, ale mam kolejne pytanie. Co było przed kulturą natufijską? Otóż kultura ta rozwinęła się na podłożu kultury kebaryjskiej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_kebaryjska

Na stanowiskach archeologicznych, w warstwach tego okresu odnaleziono: kamienne tłuczki, rozcieracze i moździerze. Oprócz nich znaleziono krzemienne wkładki do sierpów.
Największy rozwój kultury natufijskiej przypadał na okres między 10500 a 9000 p.n.e., schyłek nastąpił około 8300 p.n.e.

O i ciekawostka: W stanowiskach natufijskich znajdują się najwcześniejsze archeologiczne dowody udomowienia psa. Na stanowisku Ein Mallaha w Izraelu, datowanym na 10 000 lat p.n.e., znaleziono pochowane razem szczątki starszego człowieka i cztero- lub pięciomiesięcznego szczeniaka psiego. W innym miejscu (jaskinia Hayonim), odkryto ludzi pogrzebanych razem z dwoma psami.


Ok. Mam już jakieś początki
Pozdrawiam
Beata

sobota, 13 czerwca 2015

Miedź od starożytności po czasy współczesne

Epoka miedzi.

· eneolit/chalkolit/epoka miedzi - (ok. 6000 - ok. 3400/2000 p.n.e.)

Znalazłam wspaniałą projekcję na temat miedzi właśnie, którą chciałam się z Wami podzielić.
Projekcja znajduje się na stronie: http://natemat.pl/extra/miedz

Opowieść  rozpoczyna się w Polsce, od nazwiska polskiego geologa Jana Wyżykowskiego, by następnie płynnie przejść do informacji o miedzi sięgających samego niemalże początku, do epoki miedzi.

Prawdopodobnie najstarsza czynna kopalnia miedzi na świecie, działająca od starożytności na miedzianej wyspie przy miejscowości Skuriotisa.

Istnieją informacje, które znalazłam mówiące o znaleziskach daleko wykraczających poza tę epokę. W tej publikacji, ale nie tylko – (znalazłam je również na anglojęzycznych stronach) wspomina się o znalezieniu na terenie obecnego Iraku miedzianego wisiorka, datowanego na 8700 r. p.n.e . Niestety nie znalazłam zdjęcia tego wisiorka mimo wielogodzinnych poszukiwań. Chciałabym te podróż zacząć od konkretnego wzoru, ale nadal nie udaje mi się.

W polecanej projekcji omówione jest nazewnictwo. Wzloty i upadki zainteresowania miedzią. Zastosowanie we współczesnym świecie. Nowe badania, nowe kopalnie, nowe plany. Miedź i jej znaczeniu w prawidłowym funkcjonowaniu człowieka.
Co ma wspólnego z miedzią: Warszawa, Śląsk, Cypr, Nowy York, Dolina Krzemowa, Chile i człowiek. O tym dowiecie się z tejże prezentacji.

Zachęcam. Jest bardzo ciekawa.
Tymczasem pozdrawiam

Beata

piątek, 12 czerwca 2015

Eneolit/chalkolit/epoka miedzi - wstęp

Od zarania cywilizacji towarzyszą nam ozdoby i biżuteria. Przez wieki biżuteria ewoluowała, zmieniały się materiały z których była wytwarzana, zmieniały się formy, ale ogólna idea – upiększenia własnego wizerunku – pozostała. I nie zanosi się na to, aby noszenie biżuterii stało się mniej modne, czy kiedykolwiek zanikło.
Obecnie, biżuteria pełni głównie funkcje dekoracyjne oraz jest symbolem statusu – zarówno majątkowego jak i pozycji społecznej. Nie zawsze jednak tak było. W czasach dawnych, biżuteria pełniła również funkcje obrzędowe i była wykorzystywana podczas rytuałów religijnych.

W ostatnich postach z zakresu "Historii biżuterii" zatrzymałam się na biżuterii prehistorycznej.

Źródło: http://antiquebizu.pl/bi%C5%BCuteria-prehistoryczna/


Dla lepszego zobrazowania krótkie zestawienie epok:

· epoka kamienia - (ok. 2 mln lat- 3400/2000 p.n.e.)

· paleolit - (ok. 2 mln lat - ok. 11000 p.n.e.)

· mezolit - (ok. 10000 - ok. 5000 p.n.e.)

· neolit - (ok. 9000 - ok. 3400/2000 p.n.e.)

· eneolit/chalkolit/epoka miedzi - (ok. 6000 - ok. 3400/2000 p.n.e.)*

· epoka brązu - (ok. 3400 - ok. 1200/750 p.n.e.)

· epoka żelaza - (ok. 1200 p.n.e. do starożytności)

Daty w nawiasach nakładają się na siebie, ze względu na to, że na różnych terenach epoki te zaczynały się i kończyły w różnym czasie. Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Prehistoria


"Naukowcy uznają wytwarzanie biżuterii za jeden z objawów osiągnięcia samoświadomości i pojawienia się myślenia abstrakcyjnego. Jeszcze niedawno uważano, że Homo sapiens dotarł do tego etapu swojego rozwoju dopiero jakieś 40 tys. lat temu. Odkrycia ostatnich lat obaliły ten pogląd. Więcej na ten temat napisałem dwa lata temu w artykule Najstarsza biżuteria świata (dałem w nim zdjęcie paciorków znalezionych w Afryce Płd.).

Profesor Nick Barton z Oxfordu, który kierował wykopaliskami w Taforalt, ocenił w oparciu o najnowsze odkrycie, że współczesne zachowania symboliczne mogły występować już nawet 110 tys. lat temu i to na obu krańcach Afryki".
(http://archeowiesci.pl/2009/05/07/najstarsza-bizuteria-swiata-jeszcze-starsza/).

Kolejnym więc okresem, który postaram się zgłębić będzie eneolit/chalkolit, inaczej epoka miedzi. Swoją drogą, tą częścią „Historii biżuterii”, która z uwagi na prace z miedzią zaintrygowała mnie na tę chwilę najbardziej.

Zapraszam do poczytania kolejnych postów.
Pozdrawiam
Beata


PS.

Udało się, zrobiłam kolejny krok do przodu. Mój problem z pisaniem postów z „Historii biżuterii” polega na tym, że zgromadziłam bardzo dużo informacji, których szczerze Wam powiem nie jestem w stanie ogarnąć. O miedzi czytam już od początku roku i nadal znajduję ciekawe informacje, nadal nie ma końca.



poniedziałek, 12 stycznia 2015

Nadal jesteśmy w prehistorii

Nadal jesteśmy w prehistorii, zdaje się że w górnym paleolicie.



Dlaczego w górnym paleolicie. Otóż znalazłam informację że znalezione muszelki z Maroka, datowane są na ok. 110 000 lat przed naszą erą. Naukowcy twierdzą, że były używane jako przedmioty dekoracyjne. Równocześnie uważane są za najstarszą znaną, znalezioną i potwierdzoną biżuterię. Jaką funkcję pełniła, trudno jest teraz z całą pewnością powiedzieć. Czy służyła jako amulet, na przekład?

Kolejne znalezione muszle to: 
98 000 lat p.n.e. - Izrael i Algieria
73 000 lat p.n.e. - Republika Południowej Afryki
38 000 lat p.n.e. - zęby zwierzęce i paciorki z kości - Francja
28 000 lat p.n.e. - koraliki z kości słoniowej - Czechy

I na tym etapie na razie pozostaniemy.


Źródło: http://www.langantiques.com/university/index.php/Timeline, autorzy: Christie Romero i Barbara Talbott

Pozdrawiam

Beata

niedziela, 11 stycznia 2015

Zatrzymałam się na muszelkach i niech tak na razie pozostanie

Kochani,

Zatrzymałam się na tej historii biżuterii i nie potrafię zrobić kroku na przód.
Znalazłam tyle publikacji, tyle ciekawostek, że nie mogę oderwać się od czytania. Nie potrafię w sposób zwięzły tego zebrać i napisać.
Źle zaczęłam te historię, ale spróbuje poprawić. Zbyt szybko wzięłam się za pisanie i publikację. Teraz chciałabym to zrobić jeszcze inaczej. 
Może dobrze stało się, że na samym początku tej ogromnej pracy, ogromnej drogi napotkałam trudności.
Na początku informacje pozyskiwałam z książki i stron polskojęzycznych. Teraz znalazłam ogromne źródło informacji na stronach anglojęzycznych, które chciałabym Wam przekazać, napisać.
Stąd te posty z zakresu historii biżuterii będą raczej rzadko pojawiały się na stronie. Myślę, że raz w tygodniu uda mi się jednak coś napisać.
Jestem odurzona ogromem informacji.
Nigdy nie przepadałam za historią. Mam wykształcenie ścisłe i to raczej chemia, medycyna i matematyka były w moim życiu. Historię ze szkoły pamiętam jako najnudniejszy przedmiot. Dopiero na studiach, a to też na krótko (zaledwie pół semestru) spotkałam profesora historii, entuzjastę, pasjonata. Zdążyliśmy przerobić tylko starożytność i to może dlatego właśnie, albo w dużej mierze, ten okres historyczny jest dla mnie szczególny, urokliwy i tajemniczy.
Teraz, gdy jestem już dorosła, nawet bardzo, patrzę na historię zupełnie inaczej i gdybym tylko mogła to uczyłabym się jej bez końca, z zapałem dziecka, które stawia pierwsze kroki i poznaje świat. To jest fascynujące, ale myślę, że do tego trzeba dojrzeć.
Chciałam w tej mojej pracy dosyć szybko przejść prehistorię i skupić się na starożytności. Nie można tak. Nie można przejść do kolejnego okresu nie poznawszy wcześniejszego.
Dlatego po woli, systematycznie i z wielką starannością będę przygotowywała kolejne posty, aby i Was zachęcić do odkrywania fascynującej historii biżuterii, mody.

To jest praca, która inspiruje do szukania nowych dróg, nowych sposobów wyrażania siebie i realizacji swoich pomysłów. Tak to widzę. 

Źródło: http://www.historiasztuki.com.pl/strony/000-00-KANON_LID.html

 Historia biżuterii jest częścią historii sztuki, ale ja raczej tylko czasami będę pisać w szerszym kontekście, starając się skupić tylko na biżuterii, ponieważ ogrom materiału już mnie zniewolił i przerósł. Poza tym z braku stosownego wykształcenia nie chcę popełnić błędu (tak jak na początku tej mojej drogi).
Traktuję to i tak chciałabym aby było przez Was odebrane, jak amatorskie zrozumienie historii biżuterii. Poznanie jej na przełomie lat, wzbogacenie informacji o metodach, rodzajach, pochodzeniu.
Zatrzymałam się na muszelkach i niech tak na razie pozostanie.




Zrobiłam bransoletkę z lnu i muszelek posługując się szydełkiem, które wg wstępnych znalezionych informacji, wynalezione zostało w XVI wieku. Do szydełka wrócę więc w stosownym momencie historii.
Tymczasem pozdrawiam Was mocno

Beata


środa, 7 stycznia 2015

"Jak to z lnem było"

Kochani,

Ileż to o lnie napisali. Ileż ciekawostek i baśni.
Nie sposób wszystkiego przeczytać, ale ile mi się uda to Wam tu na blogu udostępnię.

Kwiat lnu, fot. M. Siłakowski. Źródło:http://www.paz.most.org.pl/len/gal1.html 

Znacie baśń Marii  Konopnickiej "Jak to ze lnem było"?

Ja, albo nie znałam, albo nie pamiętam już. Trudno mi powiedzieć teraz, ale z wielką przyjemnością przeczytałam i Wam polecam.
Wzruszyłam się niemalże do łez. Piękna polska baśń.

"Był raz król taki, co miał wielkie królestwo, wszelkiego dobra i bogactwa pełne, tylko że w nim złota nie było.

pola tam były wielkie, sady śliczne, od grusz, od jabłoni czerwieniejące z dala, po lasach zwierzyny huk, w ziemi żelaza dość, na powietrzu ptactwo takie, że co jedno odleci, to drugie przyleci, bydła, koni, owiec stada okrutne, nieprzerachowane, po rzekach ryby jakie tylko, i małe, i duże, kwiecia też po łąkach mnóstwo dla królewiątek małych, co jedno przekwitnie, to drugie zakwita. Ot, wszelkiej rozkoszy moc wielka! Miasta też były w tym królestwie znaczne i wojska duże po zamkach, po wieżach mocnych, i ludu po wsiach dość. Ale król niczym się nie cieszył, tylko ciągle markotny był, że złota nie ma w jego państwie...".  Źródło i ciąg dalszy baśni znajdziecie na stronie:  http://www.paz.most.org.pl/len/bajka1.html

Pozdrawiam
Beata

wtorek, 6 stycznia 2015

Len, uprawa i obróbka

Szukając różnych materiałów do postów natrafiłam na niezwykłe miejsce, do którego Was serdecznie zapraszam i polecam. Tyle tam znalazłam polskości, miłości do ziemi, pracy i radości, że chciałam się nimi z Wami podzielić. Zajrzyjcie tam koniecznie: http://falkowa.maranatha.pl/index.htm


Kwiat lnu karpackiego. Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Len

Poniżej fragment zaczerpniety ze strony: http://falkowa.maranatha.pl/pages/len.htm


"A “jak to ze lnem było” dawniej, pytała już i odpowiadała Maria Konopnicka.

A było tak: Rolnicy siali, pielili len, len bowiem potrzebuje wielkiej pielęgnacji. Pola lniane były niebieskie, pełne drobniutkiego kwiecia. Gdy len dojrzał, wyrywano go, wiązano w małe snopeczki, ustawiano w kopki i suszono na słońcu i wietrze. Później len zwożono lub znoszono i zaczynała się obróbka lnu. Była to bardzo ciężka i żmudna praca; wszystko robiono ręcznie. Najpierw na rachwie z lnu usuwano ziarno (siemię lniane) i najgrubsze paździerze. Przecież “październik” pochodzi od słowa “paździerz”, bo właśnie w październiku obrabiano len i leciały paździerze. Jak widać len jest typowo polska roślina. Później len moczono w wodzie i suszono. Wysuszony len obrabiano na ciernicy, na której usuwano resztę paździerzy. Prawie wolny od paździerzy len miedlono na miedlicy. Tak przygotowany surowiec szczotkowano na drucianej szczotce i piękne, złociste lniane “włosy” nawijano na kądziel i przy pomocy wrzeciona len przędziono na cieniutkie nici. Nici te nawijano na motowidło. Z motowidła zdejmowano i oddawano na krosno do tkania.

Rachwa, ciernica, miedlica i druciana szczotka były prawie w każdym domu. Natomiast krosna posiadało niewielu. 
Były dwa rodzaje płótna: cienkie lniane płótno, najwyższej jakości i grubsze, tzw. zgrzebne.

Utkane płaty płótna szły do bielenia. Bielenie dokonywano tak; rozkładano utkane płótno na rosie, polewano jeszcze wodą i suszono na słońcu.
 Czynność tę powtarzano tak długo aż len był biały jak śnieg.

Zgrzebne płótno przeznaczano na prześcieradła i odzież codziennego użytku. Lniane białe płótno, wysokiej jakości, oddawano do haftowania. Ręcznie haftowano obrusy, serwety, bluzeczki, makaty, halki pod spódnice. Szyto odświętną bieliznę osobista, bluzeczki, koszule męskie. Serwety, makaty i obrusy sprzedawano głównie obcokrajowcom. 
Z tego rękodzieła utrzymywało się wiele wiejskich rodzin".


Nasiona lnu. Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Len


Bardzo dokładnie cały proces uprawy i obróbki lnu znajduję na stronie:  http://www.paz.most.org.pl/len/uprawa.html, ale nie chcę Was zbyt obarczać nadmiarem informacji, stąd podaję stronę dla tych z Was, bardziej zainteresowanych tematem.

Pozdrawiam
Beata

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Sznurki, liny, sznureczki

Szukając sznurków do wyrobu biżuterii natrafiłam na ogromny ich wybór. Nawet nie spodziewałam się takiej różnorodności. To z nieznajomości tematu. Sporadycznie wykonywałam prace na bazie sznurka, a jeśli już to tylko lnianego.

Znalazłam więc:
- sznurki lniane
- sznurki bawełniane
- sznurki koralikowe
- sznurki plecione
- sznurki powlekane
- sznurki satynowe
- sznurki shamballa
- sznurki skręcane i woskowane, a wszystkie one jeszcze w różnych kolorach i grubościach.




Sznurki lniane z kolei znalazłam usystematyzowane następująco:
- sznurek lniany surowy pleciony
- sznurek lniany naturalny
- sznurek lniany barwiony
- sznurek lniany czarny i biały
- nici lniane
- sznurek lniany konfekcjonowany
- sznurek lniany ręcznie robiony
- sznur lniany lina lniana skręcana
- lny lniane plecione.

To nie wszystko. Są jeszcze taśmy, lamówki i koronki lniane. Włóczka, guziki i ozdoby pasmanteryjne, no i oczywiście tkaniny lniane.
To niesamowite. Rewelacja. Czasami coś z lnu szyłam, czasami zrobiłam na szydełku, ale nigdy dokładnie nie zapoznałam się z pełną ofertą na rynku. To co zobaczyłam jest naprawdę wspaniałe.

Wszystkie te produkty doskonale nadają się do wszelkich projektów biżuterii w stylu eko.
Mam ochotę na zatrzymanie się nad tą biżuterią i spróbowania sił w takich projektach.
W domu miałam niewielki wybór sznurka lnianego, ale zawsze to coś. W związku ze znalezieniem muszelek i sznurka zrobiłam dwie proste bransoletki, na zdjęciu j.w.

Czuję, że wrócę do tego tematu jeszcze. W następnym poście postaram się możliwie przejrzyście opisać uprawę lnu.
Czy ta przygoda podoba się Wam? Ja jestem zachwycona, dowiaduję się coraz ciekawszych rzeczy. Poszerzają się horyzonty możliwości twórczych. Co z tego wyniknie. Zobaczymy.
Tymczasem pozdrawiam

Beata


Sznurek, lina, rodzaje

Hasło sznurek, sznur przekierowało mnie do hasła: liny.


To krótkie, ogólne wprowadzenie pozwoli nam na przejście do tematu nam bliższego, a mianowicie lin włókienniczych, które miały i mają nadal dosyć duże zastosowanie w wyrobie biżuterii.



Lina – elastyczne cięgno mogące przenosić głównie siły rozciągające. 


Elementami liny są skręcone (zawite) śrubowo druty (włókna) lub żyły ze skręconych uprzednio drutów (włókien), albo liniska ze skręconych uprzednio żył. Lina może być też splatana lub zszywana, z linisk lub żył.

Liny mogą być wykonane z różnych materiałów i najczęściej są to:


liny włókienne (powróz) z materiałów pochodzenia roślinnego - surowcem zazwyczaj są włókna pochodzące z roślin włóknistych takich jak - len, konopie, juta, sizal, manila i inne;
liny skórzane - splatane z rzemieni skórzanych;
liny włókienne z tworzyw sztucznych - skręcane lub plecione (z rdzeniem lub bez) – zwykle poliamidowe, poliestrowe, nylonowe lub z innego tworzywa;
liny stalowe - skręcane ze stalowych drutów;
liny włókiennostalowe - składające się z obu materiałów.

Naszyjnik na bazie sznurka lnianego, z dekoracyjną siateczka z miedzi i bursztynem - Acoya Jewellery

Pozdrawiam
Beata


"Wpadłam po same uszy"

"Wpadłam po same uszy".



Historia biżuterii to bardzo rozległy temat, chyba na lata całe. Cieszę się jednak, że podjęłam się tego zadania. 
Każdy artykuł, który muszę przygotować inspiruje mnie do nowych pomysłów, wyzwala nowe emocje i rozbudza kreatywność.
Przy okazji poznaję dokładniej materiały z której była i jest wykonywana. 
Historia biżuterii to także ludzie, artyści uczestniczący w tym wielowiekowym procesie. Nie można o nich zapomnieć i pominąć ich istnienie milczeniem.
Dlatego też już widzę, że to będzie bardzo długa podróż. Mam nadzieję, że życia mi starczy.
W poprzednich postach napisałam o pierwszych odnalezionych i potwierdzonych muszelkach z przewierconymi dziurkami i pomalowanych ochrą, a także o malutkim śladzie istnienia sznurka 90 tysięcy lat temu.
Nie mogłam przejść dalej bez zatrzymaniu się na temacie: sznurek i to co znalazłam, czytałam, rozbudziło moją ciekawość na tyle, że będzie to tematem kilku następnych postów. 
Wiedza pośrednio związana z biżuterią, ale jednak ciekawa i potrzebna.
Od linek, sznurka do metalu jeszcze długa droga, ale jakże ciekawa.
Zobaczymy co nam przyniesie historia i archeologia.
Zaglądajcie tu proszę i komentujcie. Każda informacja od Was, uwaga, ciekawostka będzie dla mnie ogromnym wsparciem.
Pozdrawiam

Beata

sobota, 3 stycznia 2015

Sznurek sprzed 90 000 lat

Kochani,

Mamy już muszelki.
W moim skarbczyku znalazłam takie:



Teraz pora je na coś nanizać. Można na trzciny traw wszelakich. Niektóre są tak mocne, że przerwanie ich może pokaleczyć dłonie (wiem coś o tym).
Wolałabym jednak sznurek.

Otóż najstarszy odnaleziony sznurek to:
„Archeolodzy znaleźli sznurek sprzed 90 000 lat. Jego twórcami musieli być neandertalczycy.
Tradycyjne sznurki są wykonywane z materiałów organicznych, dlatego zachowują się niezwykle rzadko. Najstarszy znany do tej pory miał 30 000 lat.
Istnienie linek przed tą datą można było jedynie wywnioskować z istnienia perforowanych zawieszek - zębów i muszli. Jeśli ktoś robił dziurkę w przedmiocie, to zapewne musiał mieć na co nawlec przedziurawiony obiekt. - Był to pośredni dowód na istnienie linek i sznurków, ale nie był on wystarczający - mówi Bruce Hardy z Kenyon College w Gambier, Ohio.
Teraz Hardy ma już mocne dowody. Na stanowisku archeologicznym z południowo-zachodniej Francji on i jego zespół znaleźli maleńki, zaledwie 0,7-milimetrowy fragment włókien roślinnych, które były mocno ze sobą splecione. Pochodzi sprzed 90 000 lat, a jego twórcami byli zapewne neandertalczycy, którzy zajmowali to stanowisko.
Podobne sploty włókien nie występują w naturze, czytamy w naukowej analizie znaleziska opublikowanej na łamach "Quaternary Science Reviews". - Jeśli rzeczywiście są pozostałościami splotu, to stanowią najstarszy dowód na istnienie sznurka - mówi Hardy. - Niestety, bardzo fragmentaryczny - dodaje.
90 000 lat temu w Europie nie było jeszcze Homo sapiens, a to temu gatunkowi (czyli nam) przypisywano dotąd podobne wynalazki. Okazuje się zatem, że neandertalczycy byli w stanie sami wymyślić przydatne przedmioty, a nie tylko kopiować je od nas.
Od kilku lat trwa stopniowe odkłamywanie wizerunku neandertalczyków. Okazuje się, że nie byli tak prymitywni, jak zwykle ich prezentowano. Grzebali swoich zmarłych, tworzyli ozdoby itp.
W zeszłym roku odkryto, że nasi kuzyni byli w stanie żeglować po Morzu Śródziemnym, aby polować na wyspiarskie gatunki. Do żeglugi na pewno potrzebne były im liny. - Odkrycie, że byli w stanie wytworzyć sznurek uprawdopodabnia tezę o neandertalskiej żegludze - mówi Hardy”.

Źródło: http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/978363,To-neandertalczycy-wynalezli-sznurek


Robi się ciekawie. mamy muszelki, sznurek. Pora na biżuterię.
Zapraszam na kolejny post.

Beata

Najstarsza biżuteria świata

Historia biżuterii

Gdy planowałam te podróż przez epoki, style i trendy w modzie myślałam o czymś w rodzaju podróży z bajki. Chciałam by ta podróż była zaczarowana, romantyczna, ciekawa i inspirująca.
Myślę, że jest to możliwe, że może się udać.
Biżuteria towarzyszy nam od zarania dziejów. W tym czasie ewoluowała, zmieniała się i kształtowała.  W miarę odkrywania nowych materiałów, postępu technicznego przemianie ulegała jej forma, kolorystyka, bogactwo zdobień.
Przez lata pełniła różne funkcje i nadal jest wyznacznikiem naszego statusu, stylu, pochodzenia i naszego stopnia wrażliwości w odkrywaniu piękna. 

Jak i od czego zaczniemy tę podróż?

To historia, odkrycia archeologów zadecydowały o jej początku.
Najprawdopodobniej pierwsza biżuteria wykonana była z muszli, drewna, zębów i kości zwierząt (zdobyczy?), roślin, skór, kamieni.

Może trudno jest nam w naszej wyobraźni cofnąć się w czasie i zobaczyć siebie bez całej tej cywilizacji i spróbować coś stworzyć. Z jakich materiałów? Najbliższych nam, najbardziej dostępnych, czyli takich, które znajdziemy w swoim środowisku. Wykonać ozdoby znanymi nam metodami, ręcznie, bez pomocy techniki. 
Spróbujcie wykonać prostą czynność w domu nie używając nowoczesnych narzędzi i urządzeń. Wydaje się to prawie niemożliwe. Najbardziej chyba zauważalny moment naszego uzależnienia od postępu technicznego jest ten, w którym doświadczamy braku prądu elektrycznego. Co następuje? Panika. Nie można wysuszyć włosów, uprasować odzieży do pracy, gotować (gdy wszystko mamy na prąd), odmraża nam się lodówka, rybki w akwarium przeziębią się, bo nie podgrzewamy wody, nie wspomnę już że kawy nie wypijemy przy wiadomościach z radia, telewizji, czy Internetu. W domu jest ciemno i zimno. haha - wszystko to jak scenariusz filmu katastroficznego, a miało być o historii biżuterii.

Używając magicznej klepsydry próbuję cofnąć się w czasie.
Pomaga mi w tym odkrycie   zespółu archeologów z Maroka, Francji, Niemiec i Wlk. Brytanii w jaskini Grotte des Pigeons we wschodniomarokańskiej miejscowości Taforalt. 


"Znaleziono 12 muszli ślimaków, posiadające dziurki wykonane 82 tysiące lat temu. 
Muszle te były niegdyś domkami ślimaków z gatunku Nassarius gibbosulus. Prehistoryczny jubiler przedziurawił je i pomalował czerwoną ochrą. Być może nanizane na sznurek tworzyły naszyjnik. Mogły też być przyszywane do ubrania. 

Dziurawe muszelki drobnych ślimaków są tak bezcenne, bo to najstarsza biżuteria jakiej używał nasz gatunek. Jej pojawienie się jest zaś dowodem wielkiego wydarzenia w dziejach ludzkości, bez którego nie byłoby naszej cywilizacji.

Naukowcy są raczej zgodni, że pierwsi homo sapiens, którzy pojawili się około 200 tysięcy lat temu, choć anatomicznie wyglądali tak jak my, nie dorównywali nam intelektem. Potrzeba było jeszcze wielu tysięcy lat, by człowiek nauczył się myśleć abstrakcyjnie oraz osiągnął samoświadomość, czyli pojął, że jest odrębną istotą, a nie gromadą.

Przez długi czas uważaliśmy, że ta szalenie ważna intelektualna rewolucja miała miejsce dopiero jakieś 40 tysięcy lat temu w Europie. To wtedy pojawiają się pierwsze rzeźby i malowidła w jaskiniach – oczywisty dowód, że człowiek stał się twórcą i oprócz potrzeb fizycznych zaczął zaspokajać też duchowe. Z tego okresu pochodziła też najstarsza znana biżuteria. Zdaniem naukowców ozdabianie się oznacza, że ludzie chcieli się wyróżnić, co świadczy o osiągnięciu przez nich samoświadomości". Źródło: http://archeowiesci.blox.pl/2007/06/Najstarsza-bizuteria-swiata.html

Zapraszam Was Kochani do przeczytania całego artykułu, jest fascynujący.
W ten oto sposób rozpoczęliśmy podróż: Historia biżuterii.
Zaczynamy od muszelek, a na czym skończymy?
Zapraszam Was do czytania, oglądania. Będę wdzięczna za wszelkie uwagi, wiadomości, news.
Pozdrawiam

Beata



PS. Co to jest ochra?

Ochra (stgr. ὤχρα ōchra, z ὠχρός ōchrós – żółty, blady) – rodzaj pelitycznej zwietrzeliny skał alboiłów bogatych w związki żelaza, wykorzystywany jako naturalny, nieorganiczny pigment o barwie od żółtej do brązowej.

Inaczej: Ochra to mieszanina tlenków i wodorotlenków żelaza, z minerałami ilastymi, często kaolinem, będąca osadem nanoszonym przez wodę w pobliżu wietrzejących złóż żelaza.

Źródło: http://nowaalchemia.blogspot.com/2012/05/czerwien-nie-tak-czerwona.html

Ochra znana jest ludzkości od wielu tysięcy lat. Dla człowieka neandertalskiego, a także współczesnego ochra, obok hematytu, była symbolem życia. Czerwony kolor ochry kojarzony był z krwią, przez co uważano ją za pierwiastek życia. Używano jej do barwienia ciała przed uczestnictwem w rytuałach i tańcach, a także do posypywania pochówków, co było symbolem wiary w ponowne narodziny lub życie po śmierci.
Ochra była używana przez społeczności paleolitu, mezolitu i neolitu także do konserwacji i obróbki skór oraz jako barwnik wyrobów artystycznych.
Ochra stosowana jest w przemyśle do produkcji farblakierów, zabarwiania wyrobów ceramicznych, materiałów budowlanych, także w przemyśle kosmetycznym.
W języku polskim funkcjonuje termin ugier (skała ilasto-linomitowa), który odnosi się do żółtej ochry. Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ochra