środa, 9 grudnia 2015

Lawa wulkaniczna, Islandia i Błękitna laguna ...

Ostatnio nie wiele robię naszyjników, powiem więcej: w tym roku chyba nie zrobiłam żadnego. Tak się zastanawiam, ale chyba nie.
Mam jednak trochę „zapasów” i je uzupełniam w sklepie na DaWanda: http://pl.dawanda.com/shop/Acoya/2237802-Naszyjniki-korale
Najpierw niech będzie lawa wulkaniczna:




Chyba się na tej lawie zatrzymam i dorobię jeszcze kilka z koralem, bo podobają mi się one od zawsze.


Pozdrawiam (trzeci raz dzisiaj i wiem, że nie ostatni)

Beata

PS.
Czytałam ostatnio, że biżuteria z lawy wulkanicznej jest bardzo popularna i lubiana na Islandii. Wcale mnie to nie dziwi, ja też lubię swoje polne kamienie.
Chciałabym kiedyś pomieszkać na Islandii. Ostatnio dużo o niej czytam (jak mam czas) i później zasypiam mając przed oczami te dziewicze krajobrazy. Wydaje mi się, że powietrze tam jest inne, rzadsze i przejrzystsze – ale to tylko moje wyobrażenie.

„Błękitna laguna” – marzenie. Poleżałoby się…

Źródło: http://przegladislandzki.pl/tour/126-rejkiawik-i-okolice-lista-top-10-atrakcji-turystycznych


I tak od spraw zawodowych przeszłam do marzeń, w tym to ja akurat jestem dobra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz