niedziela, 20 grudnia 2015

Miętowe kwiaty. Czy i gdzie można je kupić?

Kochani,

Do napisania tego postu zmobilizowała mnie czytelniczka, która czytała post: „Miętowe kwiaty”.


Na moim blogu jest bardzo dużo zdjęć moich wszelakich prac, począwszy od kolczyków z kolekcji: „365 kolczyków w 2015 roku” do na przykład spinek do włosów.

Nie lubię i nie chce ograniczać się do jednej techniki. Lubię poeksperymentować z różnymi mediami. Jednego dnia to będzie tkanina, innego lawa wulkaniczna. 
"Jesteś zmienna i niestabilna", tak to określiła moja przyjaciółka. Pewnie to prawda, ale to jednak sprawia, że mogę zaoferować Wam więcej produktów, z różnych dziedzin. Dla mnie jest to szalenie ekscytujące. Nigdy nie nudzę się pracą, bo nie wykonuję jej taśmowo. Każda rzecz ma swoją historię, swój dzień, swój poranek, swoje kolory, natężenie słońca. Z każda rzeczą mam jakieś wspomnienia, które czasami Wam opisuję.
Pisałam Wam ostatnio, że najchętniej to chciałabym Was móc ubierać od stóp do głów. Jednego dnia w koronki, drugiego w jeans, a kolejnego w czerwienie. No niestety, nie umiem robić butów i szyć ciężkiej odzieży. haha


Do czego zmierzam?

Otóż chciałam powiedzieć, że nie wszystkie moje prace są wystawione na sprzedaż. Powód jest prosty: nie zdążyłam tego wszystkiego „ogarnąć”.
Dlatego też jeśli znajdziecie na blogu coś, co wam się podoba, co chcielibyście mieć, a nie ma tego w sklepie to piszcie. Jeśli jest niesprzedane to ok. Jeśli sprzedane, a posiadam materiały do wykonania pracy podobnej, to bardzo proszę.

Nie wykonuję takich samych prac.

Płacicie za materiał, za oryginalność, za pojedynczy egzemplarz, dlatego chciałabym abyście czuły się wyjątkowe. Spotkanie się dwóch pań z takimi samymi dodatkami jest u mnie niemożliwe.
To tyle w temacie moich prac.

Co mają z tym wspólnego miętowe kwiaty? – nie ma ich w żadnym moim sklepie, a na półce w pracowni są. Oczywiście wszystko to się kiedyś w sklepie znajdzie, po woli uda mi się wstawić wszystkie produkty, ale to wymaga czasu.

Wiem, że zdarzają się takie sytuacje, że coś jest potrzebne na „już”, na ślub, na wesele. Piszcie, piszcie do mnie. Jestem tu po to, aby Wam pomóc w doborze dodatków, coś zaproponować, coś może stworzyć indywidualnego. W każdej chwili posiadany towar, o ile go nie ma w sprzedaży, mogę wstawić do sklepu, na Allegro.



Zapraszam J

Beata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz